Cute Polka Dotted Grey Bow Tie Ribbon Szabeli w domu

piątek, 24 lipca 2015

Deseczka i usteczka

O mamuńciu, wieki mnie tu nie było. Ale jestem. 
Dziś przedstawiam dwie moje prace. Pierwsza z nich, deska, wykonana już jakiś czas temu. Czeka na polakierowanie. Ale lakier się skończył. Zatem trochę poczeka ;) Do jej wykonania użyłam deski (no też mi odkrycie), szarej i białej farby akrylowej, spękacza jednoskładnikowego i szablonu z różyczkami. 



Druga praca to rysunek wykonany za pomocą farb akwarelowych, suchych pasteli i  białego żelopisu. Ramka zrobiona już jakiś czas temu. Jakiś rok temu, jeśli mam być szczera. Biel, czerwień i szarość to chyba moje ulubione połączenie kolorystyczne. Tak, zdecydowanie je lubię.



Lato, trwaj... Wreszcie nie marznę. Taki drobiazg, a jak życie polepsza.

A na koniec, mój Władzio kochany. Futrzak malutki dziś kończy czternasty miesiąc życia.



Pozdrawiam serdecznie


Szabeli

piątek, 12 czerwca 2015

Kredka świecowa z recyklingu

Będąc w jednym z supermarketów, natknęłam się na fantastyczne foremki silikonowe w zawrotnej cenie 2,99zł sztuka. Oczywiście wzięłam. W planach miałam robienie ozdobnych mydełek. Nawet coś spróbowałam, ale poniosłam porażkę. Oczywiście wiem co zrobiłam nie tak i będę próbowała aż do skutku :) W domu znalazłam za to pudełeczko z połamanymi kredkami świecowymi. Pomyślałam, że jeśli czegoś nie wykombinuję, to nie będę sobą. To pokombinowałam. Oto efekt:



Dinozaur ten to całkowicie zdatna do użytku wielokolorowa kredka świecowa. Świetny prezent dla dziecka. A oto jak powstała:



Do przygotowania kredki potrzebowałam silikonowej foremki i... kredek świecowych. Kredki "obrałam" z papierków i połamałam na kawałki.


Połamane kredki (plus kilka kawałków z wspomnianego wyżej pudełka) wrzuciłam do foremki zapełniając 3/4 jej wysokości. Starałam się przemieszać kolory, by końcowy efekt był ciekawszy.


Tak przygotowaną foremkę wstawiłam do piekarnika nagrzanego do około 150 stopni. Co jakiś czas kontrolowałam stopień rozpuszczenia kredek. Po około 10 minutach foremkę ostrożnie wyjęłam. Wyglądało to tak:


Do mazi wsypałam trochę brokatu i delikatnie wymieszałam patyczkiem. Niestety chyba mam za lekki brokat, gdyż nic nie opadło na dno. W związku z tym moja kredka jest brokatowa tylko od spodu :)
Zostawiłam wosk na stole, by odrobinę stężał. Następnie wstawiłam do lodówki. Po około dwóch godzinach kredkę można było ostrożnie wyjąć z foremki. 


Na powyższym zdjęciu widać spody moich kredek. Szału nie ma. Za to wierzch kredek to inna bajka. Piękne, kolorowe dinozaury gotowe.



Niestety nie mogę doczyścić foremki z wosku. Będzie zatem używana tylko do robienia świecówek. A ja w poniedziałek pędzę po nowe foremki :D


Szabeli

piątek, 29 maja 2015

Zapach do domu


I znów zrobiłam coś, z czego nie do końca jestem dumna. Mianowicie skusiłam się ponownie na produkt z Pepco, a co za tym idzie, produkt z PRC :( Staram się jak najrzadziej kupować chińszczyznę, tym razem uległam i nabyłam odświeżacz powietrza, którym, na marginesie, też jestem przeciwna. Wolę zapach świeżo pieczonego ciasta, kwiatów bzu, a nie jakąś chemię. No ale ten gipsowy aniołek był tak piękny, że ręka sama powędrowała na półkę.



Perełka i chwost są raczej tandetne, ale w końcu czego się spodziewać za 10zł?



Zastanawiam się, czy, gdyby samemu wykonać odlewy gipsowe, chłonęłyby zapach tak samo, jak ten.


Szabeli

czwartek, 7 maja 2015

Gałkowo mi...

Nie chodzę po sklepach. Nie lubię. Ale jeśli już jestem w galerii handlowej, to do Home&You zawszę zajrzę. Nieraz znajdzie się coś przyjemnego dla oka w cenie przyjemnej dla portfela. Tym razem znalazłam gałki meblowe. Widziałam je wcześniej na stronie w internecie, ale po dodaniu kosztów przesyłki stwierdziłam, że jednak nieee. Poza tym nie wiedziałam, czego się spodziewać. Na obrazku wszystko wygląda ładnie. 
Dziś zobaczyłam je na żywo i zakochałam się. Wykupiłam wszystkie :) Te w kształcie dyni były tylko dwie, a główek Buddy znalazłam sztuk sześć. Nie mam pojęcia do czego zostaną użyte. Coś na pewno wymyślę.



Tak, tak!  2,25zł sztuka. I jak tu nie brać?



W koszyczku pozostawiłam jedną gałkę taką jak ta ze zdjęcia poniżej. Była śliczna. Także ceramiczna. Ale stwierdziłam, że jedna to na nic mi się nie przyda. Teraz żałuję. Bo do czegoś na pewno by się przydała ;)

Źródło: http://home-you.com/pl/

Oprócz tego w koszyku było sporo gałek z różyczkami. Niestety te były już plastikowe. Nie przypadły mi do gustu w ogóle. Wyglądały mniej atrakcyjnie niż na poniższym zdjęciu.

Źródło: http://home-you.com/pl/
Zakupy zatem uważam za udane.



 Szabeli


piątek, 10 kwietnia 2015

Pora na przygodę

Osobom posiadającym dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, tytułu pewnie nie trzeba wyjaśniać :) Przyznam szczerze, że sama od czasu do czasu oglądam tę kreskówkę (choć i tak nic nie przebije "Gumballa"). Jest tak dziwna, że aż wspaniała. Ostatnio postanowiłam sprezentować siostrzeńcowi dwa malutkie obrazki z bohaterami tegoż filmu. Do ich wykonania użyłam farb akwarelowych. Początkowo oba obrazki miały być w jednakowych ramkach. Doszłam jednak do wniosku, że Finnowi lepiej w bieli, a Jakeowi w czerni.

Młody był tak zadowolony z prezentu, że samodzielnie postanowił stworzyć sobie do kolekcji kolejny obrazek. Tym razem z Marceliną - wampirzycą. Praca w toku :)




Szabeli