Cute Polka Dotted Grey Bow Tie Ribbon Szabeli w domu: inspiracje
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

Szkatułka dla Młodej Pary

Ostatnio miałam okazję stworzyć szkatułkę z okazji ślubu. Postawiłam na prostotę. Na zewnątrz biel z małą plamą złota w postaci zamknięcia, reliefy: róże na przedzie i listki na bokach.




W środku zadziało się trochę więcej. Bo jest i napis (transfer nitro) i nawiązujący do motywu z reliefów złoty wzorek. Ale na tym koniec. Łatwo przedobrzyć zatem trzeba się mocno pilnować i przywoływać do porządku :)



Szabeli

niedziela, 20 grudnia 2015

Co zrobić z kulą - "akwarium"?

Kula - "akwarium". Dlaczego użyłam cudzysłowu? Bo kula w żadnym wypadku nie może być traktowana jak akwarium. Ale może być pięknym elementem dekoracyjnym Pod warunkiem, że nie pływa w niej żadna żywa istota.

Mój tegoroczny stroik. Brokatowa świeczka, sklejone skorupki po orzechach i szyszeczki.

Przy takim stroiku żadnych innych dekoracji już nie potrzeba
Piękne kolory. I ten brokat., aaach

Inny pomysł na orzechy
Kula pięknie wygląda przez cały rok. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.



Oczywiście nie może zabraknąć Władzia. Tym razem w wersji świątecznej.



Źródła zdjęć: homesandproperty.co.uk, pinterest, Karen Kirk, hgtv.com

Szabeli

piątek, 27 listopada 2015

I znów deski. I Harry Belafonte.

Tym razem użyłam deski w nieco mniej klasycznym stylu. W związku z tym, iż metalowy uchwyt nadaje jej nieco nowocześniejszego wyrazu, zrezygnowałam ze spękań. Napis wykonany za pomocą szablonów i pasty strukturalnej. Po pomalowaniu dość mocno został przetarty. Szczerze mówiąc, mogłabym "produkować" same deski do krojenia. To jest niesamowita frajda :)




A tutaj deska, którą wykonałam dla bliskiej osoby. Żadnych udziwnień tu nie ma. Tylko drewno, transfer i lakier.



A na koniec kilka zdjęć mojego najmłodszego towarzysza. Bojowniki fascynują mnie od lat. Miałam kilkuletnią przerwę, ale wróciłam do starej miłości. Boli mnie to, że te rybki trzymane są często w zatrważających warunkach. Traktowane są jako element wystroju, a nie jak żywa istota. Kula, wazon, "akwarium" o pojemności kilku litrów to zwykłe okrucieństwo. Kulę w domu mam. Otrzymałam w niej pierwszego Bojownika. Ale przy pierwszej okazji zakupiłam dla niego "dom" 60 litrowy. A kulę używam do innych celów. O czym nie omieszkam napisać w kolejnym poście.

Harry Belafonte



Władzio i jego "telewizja na żywo"

Szabeli

sobota, 7 listopada 2015

Światło i cień po raz drugi

Jakiś czas temu pokazywałam Wam dwa rysunki wykonane na czarnym tle. Na jeden z nich znalazł się nawet nabywca, co jest dla mnie niesamowitym wyróżnieniem. Dziś prezentuję trzy kolejne w tym samym stylu. Niestety nie są to moje autorskie pomysły. Wykonywałam je w oparciu o zdjęcia.





A to mój osobisty ulubieniec. O ile mnie pamięć nie myli, to chyba pierwszy mężczyzna w moim rysowniczym życiu.



A tu te dwa, wcześniej pokazywane:




Szabeli

niedziela, 11 października 2015

Deska Live Love Laugh

I kolejny z efektów mojego szału szablonowego. Deskę pomalowałam i ozdobiłam z jednej strony, by, w razie nagłej potrzeby, móc z niej skorzystać. Spod spękań przebija kolor jasnoszary, napisy zostały lekko przetarte po pomalowaniu, by pasować stylistycznie. Nieskromnie powiem, że jest to jedna z moich ulubionych prac.







Szabeli

sobota, 12 września 2015

Motyl w stylu shabby

Ostatnio więcej rysuję, niż "rękodzielniczę", choć jakby nie patrzeć nadal jest to jakaś forma rękodzieła. Wytworzyłam taki oto obrazek. W rękę wpadła mi, zrobiona jakiś czas temu, ramka i okazało się, że pasuje rozmiarowo. Nie przypuszczałam, że stylistycznie motyl będzie pasował do stylu shabby, ale chyba jest nieźle.






Szabeli

piątek, 24 lipca 2015

Deseczka i usteczka

O mamuńciu, wieki mnie tu nie było. Ale jestem. 
Dziś przedstawiam dwie moje prace. Pierwsza z nich, deska, wykonana już jakiś czas temu. Czeka na polakierowanie. Ale lakier się skończył. Zatem trochę poczeka ;) Do jej wykonania użyłam deski (no też mi odkrycie), szarej i białej farby akrylowej, spękacza jednoskładnikowego i szablonu z różyczkami. 



Druga praca to rysunek wykonany za pomocą farb akwarelowych, suchych pasteli i  białego żelopisu. Ramka zrobiona już jakiś czas temu. Jakiś rok temu, jeśli mam być szczera. Biel, czerwień i szarość to chyba moje ulubione połączenie kolorystyczne. Tak, zdecydowanie je lubię.



Lato, trwaj... Wreszcie nie marznę. Taki drobiazg, a jak życie polepsza.

A na koniec, mój Władzio kochany. Futrzak malutki dziś kończy czternasty miesiąc życia.



Pozdrawiam serdecznie


Szabeli

czwartek, 7 maja 2015

Gałkowo mi...

Nie chodzę po sklepach. Nie lubię. Ale jeśli już jestem w galerii handlowej, to do Home&You zawszę zajrzę. Nieraz znajdzie się coś przyjemnego dla oka w cenie przyjemnej dla portfela. Tym razem znalazłam gałki meblowe. Widziałam je wcześniej na stronie w internecie, ale po dodaniu kosztów przesyłki stwierdziłam, że jednak nieee. Poza tym nie wiedziałam, czego się spodziewać. Na obrazku wszystko wygląda ładnie. 
Dziś zobaczyłam je na żywo i zakochałam się. Wykupiłam wszystkie :) Te w kształcie dyni były tylko dwie, a główek Buddy znalazłam sztuk sześć. Nie mam pojęcia do czego zostaną użyte. Coś na pewno wymyślę.



Tak, tak!  2,25zł sztuka. I jak tu nie brać?



W koszyczku pozostawiłam jedną gałkę taką jak ta ze zdjęcia poniżej. Była śliczna. Także ceramiczna. Ale stwierdziłam, że jedna to na nic mi się nie przyda. Teraz żałuję. Bo do czegoś na pewno by się przydała ;)

Źródło: http://home-you.com/pl/

Oprócz tego w koszyku było sporo gałek z różyczkami. Niestety te były już plastikowe. Nie przypadły mi do gustu w ogóle. Wyglądały mniej atrakcyjnie niż na poniższym zdjęciu.

Źródło: http://home-you.com/pl/
Zakupy zatem uważam za udane.



 Szabeli


wtorek, 1 lipca 2014

Przerwa reklamowa, stara książka i ćma

Odkąd sięgnę pamięcią, w moim domu była pewna książka. Stara, zniszczona, poplamiona, na dodatek niekompletna. Nie wiem skąd się wzięła, ale była. I tak przekładałam ją z kąta w kąt. Widocznie podświadomość mówiła mi, że jeszcze do czegoś ją wykorzystam. I dziś nastąpił ten dzień.

W trakcie jednej z przerw reklamowych podczas emisji mojego ukochanego Poirot'a, wzięłam do ręki pastele i nagryzmoliłam nimi taką oto ćmę. Jest to fantastyczny sposób na to, by dać drugie życie czemuś, co w zasadzie nadaje się tylko na śmietnik.



Co zrobić z takim rysunkiem? Okazuje się, że stare kartki świetnie komponują się z ramką w stylu shabby chic. 

Ramkę tylko "przymierzyłam" do rysunku, stąd te krzywizny tu i tam :)


Użyte materiały:

Prezent od mamusi - jak widać, dla niej zawsze będę dzieckiem.


Szaba

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Piękna posiadłość w Phoenix

Lubię od czasu do czasu przejrzeć oferty sprzedaży nieruchomości. Ostatnio na moim celowniku pojawiło się USA. To niesamowite jak domy różnią się od siebie w zależności od położenia na mapie. I to nie tylko ich fasady, ale i sposób urządzenia wnętrza.

Poniższe wnętrza praktycznie w 100% trafiają w mój gust. Są cudownym połączeniem luksusu z wygodą podsypaną szczyptą wiejskiego stylu.

Zdjęcia pochodzą ze strony www.trulia.com



















Z ofertą można zapoznać się TU (KLIK)

Jedynym minusem powyższej posiadłości, jest jej cena. Bo akurat nie mam przy sobie tych drobnych 2,5 miliona dolarów :D

Szaba