Cute Polka Dotted Grey Bow Tie Ribbon Szabeli w domu

sobota, 29 kwietnia 2017

Sówka II

Jako iż na urodziny dostałam między innymi zestaw akryli, postanowiłam sięgnąć po tę technikę. Stworzyłam kolejną sówkę. Inspiracją był mój wcześniejszy, akwarelowy obrazek.


Zaczęłam od pomalowania grubej tektury białą farbą akrylową (tektura to tylna część bloku  do akwareli). Potem stworzyłam zarys sowy. A potem wypełniłam go akrylami. Gdy wszystko dobrze wyschło, obrysowałam ptaka permanentnym markerem. Na koniec utrwaliłam obrazek werniksem.







Szabeli

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sówka do pokoju dziecka

Sówki są urocze. No i do tego są symbolem mądrości. Cóż innego lepiej sprawdziłoby się zatem do przyozdobienia ściany w dziecięcym pokoju.

Do stworzenia podstawy rysunku użyłam okręgów różnej wielkości. Największy z okręgów, wykonany poprzez obrysowanie pudełka po cukierkach, stał się głową. Tułów powstał z obrysowania taśmy malarskiej, nieco już zużytej ;) Większe okręgi przy sowich "brwiach", to obrys nakrętki od mleka, mniejsze zaś - nakrętki od Fanty. Gałki oczne wykonałam używając skuwki od przyspieszacza wysychania lakieru do paznokci :D Teraz tylko wystarczyło dorysować skrzydełka, łapki, gałąź, pióra nad oczami, na "klacie" i zawijasy na głowie. 

Do pokolorowania sowy użyłam farb wodnych Pentel. Cienie tu i ówdzie dodałam przy pomocy pasteli Koh-i-noor i ołówka. Białe elementy to farba akrylowa (wolałabym użyć białego długopisu żelowego, ale ten się skończył, a w moim mieście patrzą na mnie jak na wariatkę, gdy o taki pytam w sklepach papierniczych), a czarny obrys to cienkopis. UWAGA! Jeśli cienkopis nie jest wodoodporny, należy użyć go po całkowitym wyschnięciu kartki. Bo inaczej rozpłynie się.  Na koniec kilka chlapnięć pędzelkiem wokół ptaka - rysunek warto przysłonić kartką papieru, kawałkiem ręcznika papierowego czy co tam ma się pod ręką, aby nie poplamić go tam gdzie nie trzeba i nie rozmazać cienkopisu. I gotowe.

Szabeli


środa, 13 kwietnia 2016

Szkatułka dla Młodej Pary

Ostatnio miałam okazję stworzyć szkatułkę z okazji ślubu. Postawiłam na prostotę. Na zewnątrz biel z małą plamą złota w postaci zamknięcia, reliefy: róże na przedzie i listki na bokach.




W środku zadziało się trochę więcej. Bo jest i napis (transfer nitro) i nawiązujący do motywu z reliefów złoty wzorek. Ale na tym koniec. Łatwo przedobrzyć zatem trzeba się mocno pilnować i przywoływać do porządku :)



Szabeli

piątek, 8 kwietnia 2016

Szybki i prosty obrazek akwarelowy

Tytuł postu nie do końca odpowiada rzeczywistości. Akwarelowe bowiem jest jedynie tło. Oprócz farb wodnych użyłam tu czarnego cienkopisu (koniecznie wodoodpornego - ja mam taki do podpisywania płyt CD), a także złotej farbki i szablonu.


Pracę zaczęłam od naszkicowania linki i ptaszków. Nie było to skomplikowane. W sieci mamy dostępnych mnóstwo wzorów, z których coś tam każdy dla siebie znajdzie. Tym bardziej, że nie trzeba tu dbać o szczegóły, wystarczy ogólny zarys ptasiej sylwetki. 


Tło można wykonać całkowicie ręcznie, stawiając kilka plam koloru i rozprowadzając za pomocą pędzla z wodą. Ja jednak wykorzystałam fragment starego pudełka - szybkę/okienko(?). Nałożyłam wybrane kolory i docisnęłam do papieru. Następnie używając pędzla z wodą, delikatnie rozmazałam farbę.






Teraz przyszedł czas na poprawienie linki i ptaszków. W związku z tym, że obrazek jest mały, było to dosłownie pięć minut roboty.




Dla minimalisty obrazek gotowy. Ale korciło mnie by coś dodać. Dodałam zatem napis. Nadal nie dorobiłam się szablonów z polskimi słowami, zatem sięgnąć musiałam po to, co mam.



I gotowe. Nic skomplikowanego. Na żywo wygląda nawet lepiej. Zwłaszcza w złotej ramce.

Szabeli

środa, 23 grudnia 2015

Ekspresowe karteczki do prezentów

Pakowałam dziś podarki i nagle okazało się, że za Chiny Ludowe znaleźć nie mogę karteczek prezentowych. Znajdą się na pewno, ale tuż po świętach. Póki co trzeba było coś wykombinować. Wzięłam więc tylną okładkę z bloku rysunkowego (bo jest dość sztywna i ma ciekawy kolor), narysowałam kształt, który miał przypominać kota, złożyłam kartkę na pół i wycięłam. Wyszło coś takiego:


Teraz wystarczyło dorysować oczy, nosek, pyszczek, łapki i co tam jeszcze do głowy przyszło. Następnie zrobić dziurkę i... przywiązać do prezentów. 


Oczywiście nie muszę dodawać, że inspiracją był mój Władysław ;)

Szabeli

niedziela, 20 grudnia 2015

Co zrobić z kulą - "akwarium"?

Kula - "akwarium". Dlaczego użyłam cudzysłowu? Bo kula w żadnym wypadku nie może być traktowana jak akwarium. Ale może być pięknym elementem dekoracyjnym Pod warunkiem, że nie pływa w niej żadna żywa istota.

Mój tegoroczny stroik. Brokatowa świeczka, sklejone skorupki po orzechach i szyszeczki.

Przy takim stroiku żadnych innych dekoracji już nie potrzeba
Piękne kolory. I ten brokat., aaach

Inny pomysł na orzechy
Kula pięknie wygląda przez cały rok. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.



Oczywiście nie może zabraknąć Władzia. Tym razem w wersji świątecznej.



Źródła zdjęć: homesandproperty.co.uk, pinterest, Karen Kirk, hgtv.com

Szabeli

piątek, 11 grudnia 2015

"Szary domek"

Na tę książkę czekałam z utęsknieniem. Byłam niezwykle ciekawa wszystkich nagrodzonych ilustracji. Książeczka jest bowiem wynikiem zorganizowanego przez "Biedronkę" konkursu zatytułowanego "Piórko 2015". I nie czuję się zaskoczona. Rysunki są dokładnie takie, jakich się spodziewałam. Z doświadczenia wiem, że dzieci mają odmienne poczucie estetyki. To, co nam się podoba, co dla nas jest zabawne, dla dzieci jest po prostu brzydkie. Nie wiem, czym kierowało się jury, przy wyborze, ale na pewno nie dziecięcym gustem. Być może ktoś zarzuci mi, że przemawia przeze mnie zazdrość, bo brałam udział w konkursie i nie wygrałam, i pewnie trochę racji w tym będzie ;) Niemniej jednak, widziałam kilka prac, które, w moim odczuciu, dużo bardzie pasowałyby do charakteru opowiadania. No ale o gustach ponoć się nie dyskutuje.

Kilka prac innych uczestników udało mi się odnaleźć w czeluściach internetu. Zainteresowanych zapraszam TU. 

Sama historia jest piękna. Opowiada o samotności, o przyjaźni, o tym, że inny nie znaczy zły. Z czystym sumieniem polecam zapoznanie się z utworem pani Katarzyny Szestak. Uważam, że pozycji tej nie może zabraknąć pod choinką żadnego malca. Zwłaszcza, że cena jest rozkosznie przyjemna. Do tego książka wydana jest w twardej oprawie, co jest niezaprzeczalnym atutem. 

Okładka jest, moim zdaniem, w porządku. Choć ja ewidentnie inaczej widzę kolor szary. 

A to jest srebrny wilk

Dobra, kot jest boski. Ale ja kocham wszystkie koty ;)


Cena: 9,99zł

Szabeli

piątek, 27 listopada 2015

I znów deski. I Harry Belafonte.

Tym razem użyłam deski w nieco mniej klasycznym stylu. W związku z tym, iż metalowy uchwyt nadaje jej nieco nowocześniejszego wyrazu, zrezygnowałam ze spękań. Napis wykonany za pomocą szablonów i pasty strukturalnej. Po pomalowaniu dość mocno został przetarty. Szczerze mówiąc, mogłabym "produkować" same deski do krojenia. To jest niesamowita frajda :)




A tutaj deska, którą wykonałam dla bliskiej osoby. Żadnych udziwnień tu nie ma. Tylko drewno, transfer i lakier.



A na koniec kilka zdjęć mojego najmłodszego towarzysza. Bojowniki fascynują mnie od lat. Miałam kilkuletnią przerwę, ale wróciłam do starej miłości. Boli mnie to, że te rybki trzymane są często w zatrważających warunkach. Traktowane są jako element wystroju, a nie jak żywa istota. Kula, wazon, "akwarium" o pojemności kilku litrów to zwykłe okrucieństwo. Kulę w domu mam. Otrzymałam w niej pierwszego Bojownika. Ale przy pierwszej okazji zakupiłam dla niego "dom" 60 litrowy. A kulę używam do innych celów. O czym nie omieszkam napisać w kolejnym poście.

Harry Belafonte



Władzio i jego "telewizja na żywo"

Szabeli

sobota, 7 listopada 2015

Światło i cień po raz drugi

Jakiś czas temu pokazywałam Wam dwa rysunki wykonane na czarnym tle. Na jeden z nich znalazł się nawet nabywca, co jest dla mnie niesamowitym wyróżnieniem. Dziś prezentuję trzy kolejne w tym samym stylu. Niestety nie są to moje autorskie pomysły. Wykonywałam je w oparciu o zdjęcia.





A to mój osobisty ulubieniec. O ile mnie pamięć nie myli, to chyba pierwszy mężczyzna w moim rysowniczym życiu.



A tu te dwa, wcześniej pokazywane:




Szabeli